Kategorie dowcipów
AlkoholTeść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.
Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
?: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
?: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
?: Nie, na śmietniku!
Komentarze
Jola: świetnie się urechotałem! :-) Naprawdę zajebisty kawał:-)
Witek: Hej! jest tu ktoś z Kołobrzegu?
Dodaj komentarz
Możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo wyłączona.